.........Poemat,
Akeldama. Miejsce, gdzie grzebie się obcych, stanowił
pierwszą publikację książkową Aleistera Crowleya (1875-1946),
mistyka, maga, mistrza szachowego, alpinisty, a także poety.
Ujrzał on światło dzienne w roku 1898, kiedy Crowley miał jedynie
23 lata. Wiele lat później, pisząc swoją hagiografię, The
Confessions, uznał ów poemat za swe najwybitniejsze, powstałe
w tym okresie życia dzieło: "Jednym wielkim susem wspiąłem
się na swój Parnas. Innymi słowy, była to najlepsza stworzona
do tej pory przeze mnie rzecz."(i)
Książka ukazała się w nakładzie 100 egzemplarzy, z czego 2 wydrukowano
na specjalnego rozmiaru papierze welinowym, 10 na japońskim
welinie, a 88 na papierze czerpanym. Już przy tej pierwszej
publikacji Crowley ujawnił swe zamiłowanie do wydawania książek
w niezwykły, oryginalny sposób, daleko wybijający się ponad
przeciętność. Jego publikacje posiadały zazwyczaj stosunkowo
niskie nakłady, drukowano je na najprzedniejszego rodzaju papierze,
a sam autor nadawał ich formie prawdziwie magicznego posmaku,
traktując jako potężne talizmany.(ii)
Tendencja ta towarzyszyła Crowleyowi praktycznie aż do jego
śmierci.(iii)
..........Crowley
nie podpisał się pod tą publikacją własnym nazwiskiem. Jej autorstwo
przypisano natomiast "dżentelmenowi z Uniwersytetu w Cambridge".
Widać tu doskonale wpływ, jaki miał na młodym poecie fakt studiowania
na tej prestiżowej uczelni. Crowley spuentował to doskonale:
"Znalazłem się nagle w zupełnie nowym świecie. Byłem
częścią chwały przeszłości i postanowiłem stać się jednym z
tych, którzy odnajdą chwałę w przyszłości."(iv)
Jeden z biografów Crowleya, Gerald Suster, pisał natomiast o
tym okresie: "Crowley studiował namiętnie. Uzmysłowił
sobie, że ma poważne luki w edukacji i poświęcił się dogłębnej
analizie tego, co w języku angielskim najistotniejsze. Czytał
także literaturę francuską i główne dzieła z klasyki greckiej
i łacińskiej. Kupował książki 'dosłownie na tony', lekturę stawiał
sobie za punkt honoru. Do 1898 roku nagromadził tyle tomów,
że pokrywały one ścianę aż po sam sufit i cztery obrotowe półki.
Wiele woluminów dotyczyło nauki, filozofii, a nawet alchemii.
'Nic nie wydawało mi się bardziej wartościowe nad zgłębianie
największych umysłów przeszłości [...]. Bardzo rzadko kładłem
się do łóżka przed brzaskiem' ."(v)
Akeldama doskonale ukazuje namiętnie rozwijające się
wówczas w młodym studencie i poecie pasje i zainteresowania.
Ów pseudonim "dżentelmena z Uniwersytetu z Cambridge"
ukazuje szacunek i honor, jakim darzył Crowley jednego z najwybitniejszych
brytyjskich poetów romantycznych, Percy Bysshe Shelleya (1792-1822),
który publikując St. Irvyne; or the Rosicrucian: a Romanse,
podpisał się jako "dżentelmen z Uniwersytetu w Oxfordzie".
Wielu krytyków uważa zresztą, iż podobieństwo do twórczości
Shelleya nie ogranicza się w Akeldamie li tylko do
podpisu pod poematem; Shelleyem zdaje się być inspirowany także
i liryczny, płynny styl Akeldamy.(vi)
..........Innym,
równie ważnym obok twórczości Shelleya, źródłem inspiracji była
niewątpliwie literatura dekadencka. Crowley poznał czołowe dzieła
epoki fine-de-sieclu dzięki osobie Herberta Charlesa
Jerome Pollitta (1872-1942). Pollitt został kochankiem Crowleya
i mimo, że ich związek szybko się zakończył, poeta wyrażał swoją
tęsknotę za towarzystwem Pollitta jeszcze ponad 15 lat po rozstaniu.
Pollitt był prawdziwym patronem sztuki dekadenckiej. Do kręgu
jego przyjaciół zaliczały się, między innymi takie znakomitości,
jak Aubrey Beardsley, Oscar Wilde czy Leonard Charles Smithers.
Ten ostatni był wydawcą wielu wybitnych twórców dekadenckich,
w tym wyżej wymienionych. Do dziś, edycje Smithersa uznaje się
za jedne z najpiękniej opublikowanych książek. Crowley spotkał
go po raz pierwszy w 1897 roku. To właśnie Smithers pokazał
młodemu poecie jak wydaje się prawdziwe kolekcjonerskie perły.
Wręczył mu także kopię przypisywanego Oscarowi Wilde'owi dzieła
pod tytułem Teleny, or, The Reverse of the Medal, tym
samym wprowadzając w arkana literatury erotycznej.(vii)
Fakt ten mógł mieć wpływ na powstanie niektórych fragmentów
Akeldamy; stanowił także z pewnością źródło inspiracji dla późniejszych,
wręcz pornograficznych dokonań Crowleya, White Stains
(1898), Snowdrops from a Curate's Garden (1904) oraz
The Scented Garden of Abdullah the Satirist of Shiraz
(1910). "Opublikuję wszystko to, czego inni baliby
się nawet dotknąć", twierdził Smithers. Będący pod
wrażeniem tych słów, zainspirowany dekadencką twórczością Crowley,
postanowił napisać dzieło godne publikacji Smithersa i tym samym
rozpoczął prace nad Akeldamą.
.........."[Akeldama]
stanowi czystą ekspresję mej nieświadomej jaźni. Kiedy pisałem
ów poemat, nie posiadałem żadnych konkretnych pomysłów. A jednak
jego treść obcuje z filozofią, która rozwinęła się we mnie nieco
później i która nie uległa już jakimś poważnym zmianom. Pamiętam,
jak myślałem o tym wszystkim w trakcie jego tworzenia. Filozofia
ta wydawała mi się ekstrawagancka i ekscentryczna. Nie zdawałem
sobie wówczas sprawy, że miałem do czynienia z czystą wodą,
pochodzącą ze źródła Dirke."(viii)
Filozofia, o której wspomina tu Crowley, stała się wkrótce treścią
jego życia; w znacznym stopniu wypełniła i treść jego poezji.
Dwa lata przed napisaniem Akeldamy, Crowley przeżył
bowiem w Sztokholmie swe pierwsze mistyczne doświadczenie, które
doprowadziło go do poważnego kryzysu egzystencjalnego. Ów "trans
smutku" zapragnął przezwyciężyć oddawszy się badaniom nad
metafizyką istnienia. Poszukiwania już wkrótce doprowadziły
go do odkrycia namiętności swego życia - magiji. Niektórzy krytycy
Crowleya uważają, iż nakreślony przez niego we wstępie Akeldamy
wyraźny konflikt wewnętrzny wskazuje na sympatyzowanie autora
z filozofią "satanistyczną". Inni zaś wykluczają raczej
istnienie "satanistycznego" rozdziału w życiu Crowleya
i podkreślają, iż pragnął on wyswobodzić się z dualistycznego,
chrześcijańskiego (a tym samym i "satanistycznego")
postrzegania egzystencji, sam zaś tekst poematu wyraża aspirację
poety - mistyka, który poszukuje ścieżki prowadzącej do oświecenia.
Niewątpliwie, pomiędzy wersami Akeldamy widzimy pewną
zachodzącą w poecie walkę wewnętrzną, kryzys egzystencjalny
z jednej strony, a z drugiej, poszukiwania ścieżki duchowej
i przewodnika, który mógłby poprowadzić autora ku szczytom mistycznego
uniesienia i wyzwolenia. Walce i poszukiwaniom towarzyszą niezwykłe
wzloty i upadki; wszelkie związane z nią doświadczenia zdają
się cechować namiętność i cierpienie; opisujące je słowa poezji
rozbudzają żywą erotyczną pasję. Ów flirt z powszechnością i
bólem istnienia, niezwykłość rozgrywających się wydarzeń, nieskończenie
przemienia się w prawdziwie boską intoksykację. To, co bluźniercze,
staje się święte i odwrotnie. "Jako powyżej, tak i poniżej".
Tym właśnie rozterkom duszy i cudownej grze żywiołów zdaje się
być poświęcona Akeldama.
..........Akeldama
w języku hebrajskim oznacza "pole krwi" (w j.
aram., Hakeldama). "Wtedy Judasz, który Go
wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści
srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: 'Zgrzeszyłem, wydając
krew niewinną'. Lecz oni odparli: 'Co nas to obchodzi? To twoja
sprawa'. Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem
poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli:
'Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew'.
Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza na grzebanie
cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole
Krwi." (Ewangelia wg św. Mateusza, 27 3-8.)(ix)
Powiada się, że pochowane na Polu Garncarza w Jeruzalem ciała
zmarłych ulegały rozkładowi w ledwie dzień. Bo czymże innym,
jak nie chwilą, wydawała się dla piszącego Akeldamę Crowleya
ludzka egzystencja? Przerażała go próżność wszelkich dążeń;
towarzyszył głód nieskończoności. Przeklinając niedotykalną
wieczność, poeta oddawał się jak najbardziej przyziemnym rozkoszom,
które gasły równie szybko, jak się rozpalały. Crowley z pewnością
nie zdawał sobie wówczas sprawy z tego, jak Akeldama
przyczyni się do tego, iż ruszy on pewniej ścieżką w poszukiwaniu
upragnionej "wieczności w chwili".
..........Poemat
ten tuż po publikacji pojawił się na witrynie jednej z księgarń
w Cambridge. Było to możliwe, ponieważ Crowley zostawiał tam
fortunę na pierwsze, unikatowe wydania wielu woluminów. Akeldama
zaciekawiła pewnego studenta, Geralda Kelly'ego, który wiele
lat później zasłynął jako portrecista i przewodniczący Królewskiej
Akademii Sztuk. Kelly, zafascynowany cytowanym we wstępie Swinburnem,
zapragnął poznać autora poematu. Obaj studenci wkrótce spotkali
się, a ich znajomość przerodziła w wieloletnią przyjaźń. W 1904
roku Crowley poślubił siostrę Geralda, Rose. Odegrała ona istotną
rolę w jego życiu i przekazie niezwykłego tekstu, Księgi
Prawa, stanowiącego podwaliny crowleyańskiej filozofii
magicznej, zwanej thelemą.x Zgłębianie jej natury i wcielenie
implikacji, jakie niosła ze sobą thelema, stało się celem życia
Crowleya, jego przeznaczeniem i spełnieniem. Nigdy nie przestał
jednak pisać wierszy. Nie miało dla niego znaczenia, czy jest
mistrzem, czy outsiderem tułającym się po świecie. Podobnie
jak Akeldama, opisywały one ból i ekstazę - parę bliźniąt
towarzyszących życiu i śmierci. Zawsze jednak powstawały w trwałym
i prawdziwie boskim stanie inspiracji, który dla Crowleya -
mistyka i poety, oznaczał bezpośrednią łączność z Ciałem, Umysłem,
Sercem i Duszą; z prawdziwym Absolutem. Albowiem, jak miał napisać
ćwierć wieku później "artysta musi żyć nieprzerwanie
w tak intensywnej zażyłości z boskością, że w jego dziele nigdy
nie przeszkodzą mu już ani głód, ani sukces." (xi)
....................................................................................................Krzysztof
Azarewicz
....................................................................................................Londyn,
2003 e.v.
(i)
A. Crowley, The Confessions, edited by J. Symonds and
K. Grant, Arkana Penguin Books, London, 1989, .s.
138.
(ii) W tym kontekście patrz szczególnie, T. d'Arch
Smith, The Books of the Beast, Mandrake, Oxford, 1991,
.s. 9-35.
(iii) Ostatnią wydaną rok przed śmiercią Crowleya publikacją,
była antologia jego poezji, Olla: An Anthology of Sixty
Years of Song. Sam tytuł tej książki posiada kabalistyczne
implikacje, natomiast datę jej.wydania
wyznaczono na 22 grudnia 1945 e.v., godzinę 10:54, co w zgodzie
z magicznym i.astrologicznym
znaczeniem przesileń i równonocy miało nadać jej formie szczególnego,
talizmanicznego charakteru.
Większość książek Crowleya cechują tego typu magiczne i bibliofilskie
niuanse.
(iv) A. Crowley, The Confessions, s. 107.
(v) G. Suster, Dziedzictwo Bestii, przeł.
D. Misiuna, Okultura, Warszawa 2002, s. 25.
(vi) tamże, s. 141.
(vii) R. Kaczynski, Perdurabo. The Life of Aleister
Crowley, New Falcon Publications, Tempe, Arizona, 2002,
s. 34-40.
(viii) A. Crowley, The Confessions, s. 138.
(ix) Ten i inne biblijne cytaty zaczerpnięto z Biblii
Tysiąclecia (tłum. zbior. pod red. O. Augustyna Jankowskiego),
Wydawnictwo Pallottinum, Poznań - Warszawa, 1980).
(x) Crowleyańska filozofia, thelema (gr.)
"wola", za swe podstawowe kredo uznaje maksymę "Czyń
wedle swej woli, będzie całym prawem. Miłość jest prawem,
miłość podług woli". Opowiada się za indywidualizmem, wolicjonalizmem
oraz ciągłym ekscesem, jako narzędziem poznania, które pozwala
również zniszczyć wiążące człowieka ograniczenia.
(xi) A. Crowley, The Confessions, s. 354.
powrót
do tekstów