„Czy fotografia to tylko bezpośrednie odtwarzanie rzeczywistości? Skądże znowu, to tylko narzędzie do wyrażania tego co tkwi w głębokich pokładach wyobraźni. Dla jednych to po prostu obraz zatrzymany na tysięczną część sekundy, dla innych – interpretacja zastanej rzeczywistości. Zdjęcia Artura Mieczkowskiego są raczej interpretacją właśnie, albo zapisem wyobraźni, gdzie kolor miesza się z kształtem, a forma jest tak samo ważna jak treść, choć może ani jedna, ani druga nie są zrozumiałe dla wszystkich.
Warto jednak czasem odpocząć od sztampy i popatrzeć na coś bardziej onirycznego, aż surrealistycznego w końcu.”
Zbigniew Włodarski, Redaktor Naczelny magazynów FOTO i FOTOGRAFIA CYFROWA,



